niedziela, 14 listopada 2010

drafty 002

Pozdrawiam Wszystkich, którzy jeszcze nie potracili nadziei i zaglądają tutaj:)
Podaję Wam garść kolejnych szkiców, które przez chwilę może nacieszą Wasze oczy. Do następnego spotkania!

5 komentarzy:

  1. No jest to trudna sprawa regularnie tak cos robic (o czym sie przekonalam na wlasnej skorze), ale nie trace wiary ;)

    Ten pan na koncu wyglada jak futurystyczny William Wallace i ma na sobie prawie-spódniczke...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zyzanna: Komiks mógłbym robić bardzo regularnie, gdyby był zakontraktowany. Bez ekonomicznego alibi, to rzeczywiście "trudna sprawa";)

    Futurystyczny WW to Kadmon, występujący w "Szlagu!". Jego ochraniacze na uda miały mieć pierwotnie wzór szachownicy, ale ostatecznie wygląda to trochę inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, finanse, to czynnik decydujący o wykwicie talentu, niestety - choć prawdą jest że gdy artysta głodny - to bardziej płodny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ogladac szkice na nich zawsze widac ta luzna czesc rysunku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ahs: Owszem, szkice to magia, reszta to obróbka:)
    Kirkor: A ja mam taki wierszyk: gdy artysta głodny - to bardziej do kompromisu skłonny:)

    OdpowiedzUsuń