Mija półmetek letniego okresu wakacyjnego Zachodniego Świata. Z tej okazji zapraszam na czarcią chwilkę kontemplacji, nim ruszycie dalej do swych zajęć (urlopowych lub wręcz przeciwnie). Do zobaczenia NIEBAWEM:)
Dzisiaj komentarz krytyczny, ale chyba rzeczowy. Liczyłem, że kanonierka będzie konstrukcją bogatszą w szczegóły. Zwłaszcza, gdy nie pojawia się zbyt wiele razy i to w bliskich planach. Jak na pojazd bojowy wygląda raczej niegroźnie. Może to ujęcie od czoła nie jest zbyt szczęśliwe, bo nie widać ostrego dzioba, jak w pierwszym kadrze poprzedniej strony. Nawet jakiś agresywny kolor (czerwień) lub wzór na dziobie mógłby załatwić sprawę.
Andrzej: dziękuję Ci za krytyczne słowa, bo wiem, że podyktowane są one troską o to, aby mój komiks był jak najlepszy. Pozwoliłem sobie na takie potraktowanie graficzne kanonierki, ponieważ zarówno na tej planszy, jak i w całym komiksie, kieruję się własną konwencją w pokazywaniu kreowanego świata. Pojazd wygląda w tej scenie istotnie mało groźnie, ale też spełnia tutaj rolę czysto transportową. Nikogo nie atakuje, tylko odlatuje, więc nie musi być srogą bestią, szczerzącą wilcze kły. Może takie wyjaśnienie wystarczy i nie będę musiał rysować tej strony jeszcze raz?
Może, chociaż kolor? No dobra, nie będę się upierał. W końcu, to Twój komiks. Mi się zwidział nieco inny pojazd i pewnie bym go zamęczył detalami, gdym miał takowy namazać. Oczywiście mógłby już wtedy nie pasować do tej historyjki. Tak, czy siak pozostanę wiernym kibicem Szlaga. :)
Dzisiaj komentarz krytyczny, ale chyba rzeczowy. Liczyłem, że kanonierka będzie konstrukcją bogatszą w szczegóły. Zwłaszcza, gdy nie pojawia się zbyt wiele razy i to w bliskich planach. Jak na pojazd bojowy wygląda raczej niegroźnie. Może to ujęcie od czoła nie jest zbyt szczęśliwe, bo nie widać ostrego dzioba, jak w pierwszym kadrze poprzedniej strony. Nawet jakiś agresywny kolor (czerwień) lub wzór na dziobie mógłby załatwić sprawę.
OdpowiedzUsuńAndrzej: dziękuję Ci za krytyczne słowa, bo wiem, że podyktowane są one troską o to, aby mój komiks był jak najlepszy. Pozwoliłem sobie na takie potraktowanie graficzne kanonierki, ponieważ zarówno na tej planszy, jak i w całym komiksie, kieruję się własną konwencją w pokazywaniu kreowanego świata. Pojazd wygląda w tej scenie istotnie mało groźnie, ale też spełnia tutaj rolę czysto transportową. Nikogo nie atakuje, tylko odlatuje, więc nie musi być srogą bestią, szczerzącą wilcze kły. Może takie wyjaśnienie wystarczy i nie będę musiał rysować tej strony jeszcze raz?
OdpowiedzUsuńMoże, chociaż kolor?
OdpowiedzUsuńNo dobra, nie będę się upierał. W końcu, to Twój komiks. Mi się zwidział nieco inny pojazd i pewnie bym go zamęczył detalami, gdym miał takowy namazać. Oczywiście mógłby już wtedy nie pasować do tej historyjki. Tak, czy siak pozostanę wiernym kibicem Szlaga. :)
Być może pojawią się jeszcze w tym komiksie pojazdy, które spełnią Twoje wyśrubowane kryteria;)
OdpowiedzUsuńA za kibicowanie serdeczne dzięki!