Nie zamykam bloga, ale to na razie ostatnia plansza, którą tutaj prezentuję. Reszta i całość być może kiedyś na papierze [nadzieja umiera ostatnia:)]. Dalej pewnie będą pojawiać się szkice i różne ekstrasy, więc zaglądajcie od czasu do czasu. SZLAG! będzie powstawał w swoim niezbyt pośpiesznym tempie, tylko bardziej incognito. Miłego odbioru. Pozdrawiam!

Trochę mnie zaskoczyłeś, ale decyzję rozumiem. Opowieść urywa się w odpowiednim momencie, by zachęcić zainteresowanych kupnem papierowej wersji. Ekstrasy podtrzymają fanów na duchu. Trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuń:)
Dzięki, że tak to odbierasz. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży.
OdpowiedzUsuńKibicuję!
OdpowiedzUsuńKurcze, udało mi się zamienic' parę słów z Andrzejem w Gdańsku, ale żałuję strasznie, że nie spotkaliśmy się w końcu :(
No cóż... Może w Łodzi? :P
Pozdrawiam!!!
Dzięki!
OdpowiedzUsuńTo jakaś dziwna sprawa, Andrzej ponoć spotkał Cię kilkanaście razy w ciągu całego BFK, a mi się nie udało ani razu (???) Cóż, byle do Łodzi;)
Szkoda, ale rozumiem i życzę wytrwałości.
OdpowiedzUsuńDzięki!
OdpowiedzUsuń