Wrzucam kolejną stronę i (w świetle ostatnich i przedostatnich wydarzeń) zostawiam Was z wielce filozoficznym pytaniem: Czy Bóg nas lubi? Do zobaczenia NIEBAWEM(?)
Prowokujesz! Usłyszałem dzisiaj, że w związku z aurą Rydzyk odwołał jakąś moherową imprezę w Toruniu i tu dostrzegłem problem filozoficzny. Czy to zdarzenie dowodzi, że Boga nie ma, czy wręcz przeciwnie, że nad nami czuwa? Oto jest pytanie, z którym będzie musiał jakoś sobie poradzić mój Ateistyczny System Samoobrony. A stronka - trzyma poziom. Domyślam się, że zaplanowałeś Szlaga pod kątem publikacji w amerykańskim / zeszytowym formacie, prawda?
Andrzej: Robię w amerykańskim formacie, jak się domyśliłeś. A Twój wywód też jest bardzo ciekawy. Ja osobiście uważam , że jak coś O. Dyrektorowi nie wychodzi, to znaczy, że jednak Bóg istnieje i lubi zagrać niektórym na nosie:)
Graphicus: Tak, byłem i nadal jestem mocno uwikłany w robotę o bardzo drakońskich terminach, więc nie mogłem sobie pozwolić na imprezowanie w komiksowym stylu i ograniczyłem się jedynie do przyprowadzenia Andrzeja Janickiego do bazy BFK [tuszę, że reprezentował mnie zacnie;)]. Robię sobie apetyt na Łódź i mam nadzieję, że już nic nie stanie na drodze tym planom.
Prowokujesz! Usłyszałem dzisiaj, że w związku z aurą Rydzyk odwołał jakąś moherową imprezę w Toruniu i tu dostrzegłem problem filozoficzny. Czy to zdarzenie dowodzi, że Boga nie ma, czy wręcz przeciwnie, że nad nami czuwa?
OdpowiedzUsuńOto jest pytanie, z którym będzie musiał jakoś sobie poradzić mój Ateistyczny System Samoobrony.
A stronka - trzyma poziom. Domyślam się, że zaplanowałeś Szlaga pod kątem publikacji w amerykańskim / zeszytowym formacie, prawda?
Andrzej: Robię w amerykańskim formacie, jak się domyśliłeś.
OdpowiedzUsuńA Twój wywód też jest bardzo ciekawy. Ja osobiście uważam , że jak coś O. Dyrektorowi nie wychodzi, to znaczy, że jednak Bóg istnieje i lubi zagrać niektórym na nosie:)
Znowu świetne, co tu dużo pisać? Wysoki poziom, ale do tego Kris zdołał nas już przyzwyczaić. Oby tak dalej.
OdpowiedzUsuńMisiael: Miło czytać Twoje słowa, będę starał się dalej:)
OdpowiedzUsuńMe like it a lot:) jak zawsze i jestem pod coraz większym wrażeniem:) Jaki to amerykański format?:)pozdrawiam i mam nadzieję że wybierasz się na BFK:)
OdpowiedzUsuńGraphicus: Spasiba! Amerykański format to coś około B5:) Chyba zajrzę na BFK, więc spotkanie wydaje się nieuniknione:)
OdpowiedzUsuńja będę na pewno na BFK;) mam już zaklepany nocleg i prowadze warsztaty pewnie:)
OdpowiedzUsuńGraphicus: Znakomita wieść, zatem do zobaczenia!
OdpowiedzUsuńMogę ukraść sobie na awatara kawałek tej strony?
OdpowiedzUsuńBTW, kiedy ciąg dalszyyy?
Misiael: Możesz, będzie mi bardzo miło.
OdpowiedzUsuńCo do ciągu dalszego, to... niebawem;)
no i spotkanie diabli wzięli:/ uciekłeś z mojej prelekcji a potem już cię nie było:/ mam nadzieję że wpadniesz za to do Łodzi:)?
OdpowiedzUsuńGraphicus: Tak, byłem i nadal jestem mocno uwikłany w robotę o bardzo drakońskich terminach, więc nie mogłem sobie pozwolić na imprezowanie w komiksowym stylu i ograniczyłem się jedynie do przyprowadzenia Andrzeja Janickiego do bazy BFK [tuszę, że reprezentował mnie zacnie;)]. Robię sobie apetyt na Łódź i mam nadzieję, że już nic nie stanie na drodze tym planom.
OdpowiedzUsuńIntegrowałem się ze środowiskiem za dwóch i zachowywałem się przyzwoicie, o ile pamiętam;)
OdpowiedzUsuń@Bartek - Jeżeli Kris do Łodzi nie dojedzie, to i u mnie będzie miał krechę! Jeszcze raz dzięki za podwózkę do Bydgoszczy.
nie ma problemu, jestem uczynnym człowiekiem:D
OdpowiedzUsuń